sobota, 5 listopada 2011

Twórczość własna :D

Gonię własne szczęście...

Trochę poezji... będzie lirycznie

Choć nie wiadomo jak głośno bym wrzeszczała
i nie wiadomo ja bardzo wytężał być słuch
i tak byś nie usłyszał
bo
jesteś za daleko
[albo]
bo
krzyczę w środku
pomiędzy
mego serca uderzeniami
chociaż się śmieję

(nie chodzi mi o odległość fizyczną)

Dla jasności obecnie nie jestem (chyba ;) ) zakochana. Wykorzystuję wenę... fajnie że wenę mam na wiersze a nie na wypracowanie ;) Trzeba popracować nad zegarem pod postami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz